loverine
mindfuck
Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 23:00, 07 Kwi 2012 Temat postu: Adam i jego kredki. |
|
|
Możesz złamać mu wszystko, prócz dłoni. Raz nawet zdarzyło mu się o tym wspomnieć podczas mordobicia, by agresor pominął jego dłonie w planie zemsty. W końcu z podbitym okiem czy złamanym nosem byłby wstanie przeprowadzić operację, inna sprawa jeśli to, któraś z górnych kończyn zostałabym mu złamana, co wtedy? Wtedy Adam musiałby wziąć wolne i zalać się w trupa wraz ze znajomymi, aby poniekąd się znieczulić tanim kosztem, no i w mniej inwazyjny sposób, aniżeli zaaplikowanie sobie kolejnej dawki morfiny. Tak czy siak, każdy powód jest dobry, by się napić.
Adam nie pali papierosów, ale cóż z tego kiedy zdarza mu się wypalać w wolnych chwilach zielsko, które kupuje od osób, których woli nie poznawać bliżej. Adam nie dorósł póki co i to wyjaśnia niemalże wszystko, bo Adam to duże na 197 cm dziecko, którego nikt nie nauczył odróżniać dobro od zła.
Nie raz podważano jego zdolności lekarskie. W takich sytuacjach spina się zwykle z całych sił, by udowodnić wszem i wobec, że sam nie wpisał sobie tak dobrych ocen, na dyplomie kończącym studia medyczne.
Adam do dziś spłaca kredyt wzięty na potrzeby dokończenia swej nauki. Bierze możliwie jak najwięcej nadgodzin i gra w gry zdrapkowe, by jak najszybciej pozbyć się swej zażyłości z bankiem.
Jego mieszkanie jest na tyle niewielkie na ile można, aczkolwiek starsza Pani wynajmująca mu je i tak upuściła mu nieco czynsz, gdyż on doskonale wie do czego służy niezawodny jak dotąd uśmiech, którym obdarzyła go bozia. Oszczędza przynajmniej na tym mieszkaniu.
Ma na karku dwadzieścia siedem lat i wie, że najlepsze jeszcze przed nim.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez loverine dnia Czw 18:47, 07 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|